Techland to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich producentów gier, znany na całym świecie dzięki serii Dying Light. Ich tytuły wyróżniają się realizmem, mroczną atmosferą i dbałością o każdy szczegół – także w warstwie wizualnej. Praca z ich zespołem to zawsze ogromna dawka kreatywności i profesjonalizmu, a także możliwość przeniesienia filmowej charakteryzacji w świat gier wideo.

Zadanie było ambitne – stworzyć siedem odmiennych postaci zombie, reprezentujących różne epoki horroru i różne etapy rozkładu. Każdy makijaż miał nawiązywać do klasycznych wizerunków nieumarłych, ale jednocześnie zachować świeżość i indywidualny charakter.
W procesie przygotowań dużą rolę odegrał research – od klasyków gatunku po współczesne interpretacje. Inspirowałam się m.in. estetyką dawnych filmów grozy, body horroru i apokaliptycznych wizji przyszłości. Każdy z zombie był więc nie tylko efektem specjalnym, ale też miniopowieścią o przemijaniu, ciele i transformacji.

Największym wyzwaniem okazało się stworzenie Volatile – kultowego potwora z uniwersum Dying Light. To ikoniczna postać dla fanów gry, więc presja, by zachować jego charakterystyczny wygląd, a jednocześnie dodać mu nieco „żywego” (czy raczej nieumarłego) realizmu, była ogromna. Praca nad detalami – fakturą skóry, strukturą mięśni, charakterystycznym układem żył i zębów – wymagała precyzji i cierpliwości.

Każda charakteryzacja zajmowała od kilku do kilkunastu godzin pracy. Wykorzystywałam m.in. silikonowe aplikacje, farby alkoholowe i sztuczną krew. Plan zdjęciowy był intensywny, ale dzięki świetnej organizacji i współpracy całego zespołu Techlandu, wszystko przebiegło sprawnie.

Zobaczyć efekt końcowy – ożywione (czy raczej odżywione) postaci zombie na ekranie – to była ogromna satysfakcja i dowód, że dbałość o szczegóły naprawdę ma znaczenie - https://www.youtube.com/watch?v=Raa0SeSKzcY&t=2s
„100 Years of Zombie – 10 Years Later” to projekt, który łączył w sobie moją pasję do efektów specjalnych, horroru i sztuki charakteryzacji. Każdy zombie miał swoją osobowość, historię i estetykę, a razem tworzyli hołd dla całego gatunku filmów grozy – z ukłonem w stronę świata Dying Light.